Jestem spakowana! Jest to dla mnie wielki sukces, ponieważ nie wiedziałam jak się za to zabrać. Na szczęście są przyjaciele - Anka wiedziała kiedy przyjść. Dziewczyna ma wprawę w pakowaniu się - dwa projekty w Ghanie. Ale nie obeszło się bez załamywania się, płakania nad walizką i takich innych. No ale też był śmiech i wspólne wygłupy. Na szczęście dostaliśmy ten wspaniały dar - drugiego człowieka. Nigdy nie spodziewałam się, że do takich wniosków można dojść pakując walizkę.
Bezustannie żyję myślą, że za 3 dni wyruszę w podróż życia. Za 3 dni zacznie się spełniać moje marzenie, moje powołanie.
Jezu prowadź! :)

